10 września 2009

Przegląd prasy z ostatniej chwili


Do pierwszego gwizdka meczu finałowego Euro 2009 już tylko 50 minut. Prasa angielska i niemiecka rzecz jasna szeroko się rozpisywała przed tym decydującym wydarzeniem. Fińska tylko zdawkowo, jak tylko Finki odpadły przestało być głośno w tutejszych mediach :/

Polecam część lektur:

Kto jest kim w reprezentacji Anglii:

Odczucia Rachel Brown:

Video-wypowiedzi angielskich piłkarek:

Niemki w drodze po 7. tytuł:


Motywujący tekst z bloga angielskiej dziennikarki:

Der Neid-Faktor:

Enjoy it! Reszta już po finale :) Bede nadawać na twitterze w trakcie meczu, Ahoj

04 września 2009

Euro 2009 - Day 2, Turku

Drugi dzień i od razu meczyk, to co Tygryski lubią najbardziej ;) Ale najpierw śniadanie. Nie mogłabym mieszkać w Finlandii. Spójrzcie, to coś okrągłe to chleb:



Potem trochę pozwiedzałyśmy Turku. Naprawdę prześliczna pogoda, słoneczko, cieplutko, aż miło się spacerowało. Kawa i przegląd prasy na przystani, ach :) (chciałam żeby Finki przeszły do półfinału, szum w mediach robił wrażenie, teraz pewnie zainteresowanie diametralnie spadnie). Poza tym nic szczególnego w Turku nie ma - jakiś zamek, katedra, muzea. Cały klimat robi rzeka z portem, uroczo!




Trochę nieostre, ale wybaczam - pierwszy raz!


Zrobię jutro kilka zdjęć apropo popularności imprezy w mediach, to sobie ocenicie.


Mała rzecz, a cieszy! :)

Kilka słów o fińskiej komunikacji. Finowie pielęgnują spóźnialstwo. Tam nic nie przyjeżdża na czas. A tablice drogowe albo z nazwami ulic byłyby czarną magią, gdyby nie fakt, że pod spodem ZAWSZE jest wersja szwedzka, przystępniejsza. Szwedzki to podobno w Finlandii drugi język narodowy, szkoda, że mało jaki Fin go umie ;)



Stadion. Kameralny, ale naprawdę ładny! Przyszłyśmy odpowiednio wcześnie, żeby dokładnie się zapoznać z terenem. I pierwsze co ujrzałyśmy, to:




Fajna inicjatywa do propagacji pnk ;) Było tam tych dzieciaczków mnóstwo.




A sam stadion, wygląda tak.


Spokojnie, to kompleks treningowy :) Reszta dalej...


02 września 2009

Euro 2009 - Day 1, Turku

Zaczęło się! Najbliższych 9 dni zapowiada się niezwyyykleee ekscytująco ;) I przejdzie do historii, bo to pierwsze moje Mistrzostwa Europy. I nareszcie mam towarzysza podróży - sosydza. To jej pierwszy wyjazd, będzie pierwszy międzypaństwowy mecz piłkarski na żywo ;)

Oczywiście nie mogło się obyć bez ekscesów na początek. Na lotnisku zastał nas alarm bombowy, ale potem już było ok ;) Za to W Finlandii o dziwo - piękna, słoneczna pogoda. Więcej narazie nie będę ględzić - kilka fotek. A jutro pierwszy mecz: Finlandia - Anglia.


Tu kiedyś była toaleta miejska, teraz spożywaliśmy jakiś fiński trunek. Dobry.




Tego jest tam naprawdę sporo. Przynajmniej w Turku. Da się odczuć tę niesamowitą atmosferę.


A tą tabliczkę można odkryć na lotnisku w Turku. Popularny tam nasz język, pewnie przez podobny stopień komplikacji :D


Lotnisko w Turku :)