Oczywiście nie mogło się obyć bez ekscesów na początek. Na lotnisku zastał nas alarm bombowy, ale potem już było ok ;) Za to W Finlandii o dziwo - piękna, słoneczna pogoda. Więcej narazie nie będę ględzić - kilka fotek. A jutro pierwszy mecz: Finlandia - Anglia.

Tu kiedyś była toaleta miejska, teraz spożywaliśmy jakiś fiński trunek. Dobry.


Tego jest tam naprawdę sporo. Przynajmniej w Turku. Da się odczuć tę niesamowitą atmosferę.

A tą tabliczkę można odkryć na lotnisku w Turku. Popularny tam nasz język, pewnie przez podobny stopień komplikacji :D

Lotnisko w Turku :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz